"Recenzja debiutanckiego albumu" (Tylko Rock nr 6 (22), czerwiec 1993)

  • Drukuj

Tylko Rock nr 6 (22), czerwiec 1993



DEE FACTO
Dee Facto

Bass Rec.

Utwory: Reportaż; Uliczna kultura; Sing Sing; Saygon; Andy; Ręce do góry; Polska młodzież; W stronę krzyża; Warszawianka; Czerwone świnie; 19/20

Podstawowy skład: Żółty - voc, b; Bida - g, voc; Bździchu - g, cymbały, dudy; Piti - k; Połófka - dr, waltomia

***

Istnieje opinia, że Dee facto stanie się szybko jednym z czołowych wykonawców polskiej sceny rockowej - głosi notka informacyjna o zespole. W kraju, w którym komercją jest punk, wszystko może się zdarzyć.

I życzę zespołowi jak najlepiej, szczególnie, że nie każdy wpada na pomysł zagrania przeboju Maryli Rodowicz Sing Sing w wersji punkowej. Za pomysł i jego realizację należałoby się pięć gwiazdek. Reszta materiału może już nie jest taka błyskotliwa, ale spokojnie powyżej naszej punkowej średniej.

Dee Facto prezentuje punk bardziej z okolic Big Cyca niż Defektu Muzgó. Co już się chwali. Zaangażowane teksty, a szczególnie niektóre melodie trochę mi się kojarzą z brygadą Skiby. Można by jeszcze dorzucić, że skoro Dee Facto używa waltorni i innych urządzeń dmuchanych lub takie udających, to od razu Armia. Ale bez przesady. To po prostu porządny, bardzo melodyjny punk.

Powiem wam wszystkim jak to jest /Dostał koleś szmal i napisał tekst/ Będzie szkalowal nasze subkultury/ A potem o nas piszą same bzdury (fragment - Reportażu). Jeżeli chodzi o teksty, to sprawa nie wygląda dobrze dla sporej części naszego narodu. Dostaje się dziennikarzom, faszystom, chuliganom, klerowi, sing singom, gdańskim elektrykom, czerwonym świniom, rasitom, ubecji. Zbieram szmal na wyjazd, bo chciałbym być dziennikarzem, albo przynajmniej sing singiem.

Prócz Sing Singa jest jeszcze parę utworów zasługujących na wyróżnienie. Na przykład Uliczna Kultura - swego czasu przebój radia Overground. Albo Andy - zaczyna się od acceptowych riffów, jest też wstawka folklorystyczna nawiązująca do tekstu i tytułu. Jest dobrze.